płyną podziękowania… Widzom – za obecność, za spotkania, za zaufanie, za ciekawość; Artystom – za talent, kreatywność i determinację; Miastu (w konkretnych Osobach wyrażanemu 😉 – za gościnę, życzliwość, troskę… serce rośnie, solidnie podlane ostinato letniego deszczu – patronującemu tegorocznej odsłonie OpenOPOLE

swoją drogą – skoro słowa/idee wywołane do tablicy potrafią mieć tak sugestywną moc sprawczą (wszak Woda była postacią najbardziej wpływową w programie’23) – trzeba się będzie porządnie skrobać w głowę, nim anonsujemy (ewentualną) kolejną odsłonę Festiwalu Zdarzeń Artystycznych… unikamy tematu szarańczy, drapieżnych kotów, czy Wezuwiusza 😉

raz jeszcze „zdarzyły się” rzeczy wyjątkowe – w sobotę pod gęstym parasolem z chmur (pod parasolem bywa przytulnie, nawet intymnie 😉 w niedzielę chronił nas paludament namiotu na Placu Wolności, zastępujący otwarte niebo… na swobodnie rozrzuconych poduszeczkach, wsłuchując się w gęsty rytm kropli deszczu bębniących w sufit… zrobiło się „kempingowo”… ba, magiczno-teatralnie…

uczymy się być (i żyć) „sztuką na ulicy” – biorąc za dobrą monetę, co nam niebo przynosi… a jeśli jednak jakoś można zaklinać rzeczywistość… na przyszły (ewentualny) rok planujemy obok nietuzinkowych Zdarzeń, zapakować do plecaka kremy i okulary przeciwsłoneczne 😉 …

Do zobaczenia Leszek Styś Dyrektor Artystyczny VFZA OpenOPOLE’23

w imieniu PrzyjAciół, z którymi zorganizowaliśmy Festiwal

fot. Jakub Koziarz